środa, 3 lutego 2010

Fajny dzień

W nocy urodziły się maluszki świnki morskie z miotu G. Imion jeszcze nie wymyśliłam. Trzymajcie kciuki, bo małe nie tak łatwo jest odchować. Żywe narodziny to już prawdziwy sukces. Mam trójeczkę-dwie panie i pana.Pierwszy na zdjęciu chłopiec, potem panie i razem.

 
 

Ciąża u świnki trwa mniej więcej 68-72 dni. To dłużej niż ciąża psia. Maluszki rodzą się całkiem spore. Przeciętnie około 100g. Zważywszy na to, że przed zajściem w ciążę samica waży zwykle około 1200-1200 gram  to całkiem sporo. Ciąża jest bardzo długa, ale...maluszki rodzą się widząc, słyszące i po kilku godzinach brykają po klatce a nawet próbują jeść zwykłe świnkowe jedzenie. Nie jest prawdą, jakoby mamy świnki zjadały swoje noworodki. Są bardzo czułymi mamami i potrafią wykarmić nawet 5-6 maluchów, pomimo, że maja tylko dwa sutki.

Koniec wykładu:)

4 komentarze:

Loreen pisze...

Moje gratulacje ! Są boskie!!!!!!!

Vilemoo pisze...

Boskie maluchy!!!!

Madziorek pisze...

jejku, jejku, ale śliczności ;-)
Gratuluję takiego przychówku.

Świstak pisze...

Też mam świnkę morską (dwie) już dwa razy była w ciąży i zawsze rodziła trojaczki , w jednym miocie zdarzyło się coś przykrego dwie świnki dotkliwie zaatakowały swojego brata , na początku myślałem że rany wywołane są chorobą (grzybicą ) odseparowałem go na tydzięń , rany polewane wodą utlenioną szybko zeszły jednak gdy puściłem go do stada ponownie go zaatakowały.