zakwitł drugi kwiatek storczyka.
Etiquetas
chusty
(1)
czapki
(1)
damy
(1)
hafty
(93)
hafty 2013
(11)
halloween
(1)
igielniki
(2)
imprezy
(1)
inne
(2)
japońskie klimaty
(5)
kocyk
(1)
korzenie
(1)
koty
(1)
metryczki
(3)
moje prace
(47)
prace 2012
(9)
prace 2014
(9)
prace 2015
(4)
psiaki
(9)
pudle
(1)
renowacja maszyny
(2)
róże
(1)
serwetki
(3)
serwety
(1)
sowa
(1)
stare przedmioty
(1)
storczyki
(2)
sweterki
(19)
Szpital
(1)
szydełko
(8)
ślubne
(2)
świąteczne
(9)
współpraca
(1)
yorki
(1)
zakładki
(3)
zwierzakowo
(3)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 lutego 2010
czwartek, 7 stycznia 2010
Storczyki
Jak większość kobitek jakiś czas temu zafascynowały mnie storczyki. Kupiłam dwa wątpliwej urody krzaczki w znanym markecie i postanowiłam spróbować.
Przeczytałam na ich temat to i owo. Zwykle kwiatki u mnie w domu się nie trzymają-preferuję te bardzo odporne na moje lenistwo gatunki. Uznałam jednak, ze te przepiękne kwiaty będą w stanie mnie mobilizować każdego dnia.
Lato minęło, a z nim przekwitły kwiaty. Zgodnie z zaleceniami hodowców uciachałam niepotrzebne badyle i pielęgnowałam "to coś" , co już storczyka ni przypominało w zwykłym rytmie.
Jakiś czas temu zauważyłam, ze coś wypuszcza nowe "coś", ale nie mając złudzeń-byłam przekonana, że to te dodatkowe pędy i storczykowi jest tak źle, że sie będzie raczej rozmnażał, ale nie zakwitnie.
I oto kilka dni temu zauważyłam nie tylko nowe pędy, ale również zawiązki pączków!
Jest na co czekać!
Nie wiem, który to storczyk-miałam fioletowy i biały.Jak zakwitnie-zobaczymy. Zdjęcia całego kwiatka nie pokażę-kupiłam go w stanie opłakanym i liście...szkoda gadać jak wyglądają.
Wniosek jest taki-ten egzemplarz lubi sporty ekstremalne: południowe okno, teraz dosyć chłodno, podlewanie raz w tygodniu przez zanurzenie doniczki.
Przeczytałam na ich temat to i owo. Zwykle kwiatki u mnie w domu się nie trzymają-preferuję te bardzo odporne na moje lenistwo gatunki. Uznałam jednak, ze te przepiękne kwiaty będą w stanie mnie mobilizować każdego dnia.
Lato minęło, a z nim przekwitły kwiaty. Zgodnie z zaleceniami hodowców uciachałam niepotrzebne badyle i pielęgnowałam "to coś" , co już storczyka ni przypominało w zwykłym rytmie.
Jakiś czas temu zauważyłam, ze coś wypuszcza nowe "coś", ale nie mając złudzeń-byłam przekonana, że to te dodatkowe pędy i storczykowi jest tak źle, że sie będzie raczej rozmnażał, ale nie zakwitnie.
I oto kilka dni temu zauważyłam nie tylko nowe pędy, ale również zawiązki pączków!
Jest na co czekać!
Nie wiem, który to storczyk-miałam fioletowy i biały.Jak zakwitnie-zobaczymy. Zdjęcia całego kwiatka nie pokażę-kupiłam go w stanie opłakanym i liście...szkoda gadać jak wyglądają.
Wniosek jest taki-ten egzemplarz lubi sporty ekstremalne: południowe okno, teraz dosyć chłodno, podlewanie raz w tygodniu przez zanurzenie doniczki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

