Etiquetas

chusty (1) czapki (1) damy (1) hafty (93) hafty 2013 (11) halloween (1) igielniki (2) imprezy (1) inne (2) japońskie klimaty (5) kocyk (1) korzenie (1) koty (1) metryczki (3) moje prace (47) prace 2012 (9) prace 2014 (9) prace 2015 (4) psiaki (9) pudle (1) renowacja maszyny (2) róże (1) serwetki (3) serwety (1) sowa (1) stare przedmioty (1) storczyki (2) sweterki (19) Szpital (1) szydełko (8) ślubne (2) świąteczne (9) współpraca (1) yorki (1) zakładki (3) zwierzakowo (3)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońskie klimaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońskie klimaty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Cztery Japonki

dziękuję wszystkim za miłe słowa pozostawione w komentarzach.
Obrazek z aniołkiem pochodzi z jednej z popularnych gazet..

Nowy 2014 rok zmotywował mnie do działania już od pierwszych chwil.
Przede wszystkim jestem po zrobieniu porządków w piwnicy (a mała nie jest):) Lubię wysyłać tam innych i zamykając oczy mówić gdzie co się znajduje.
Po drugie- dokończyłam dziś haft czterech Japonek. Trochę trzymałam to w tajemnicy, bo bałam się, że to kolejna praca, której nie ukończę.
Są. Jeszcze cieplutkie po prasowaniu. Były wykonane na specjalne zamówienie mojej mamy.


po kliknięciu zdjęcia zobaczysz przybliżenie:)

niedziela, 22 września 2013

Tajemnicza geisha- koniec

Po dość krótkim (jak na mnie) czasie skończyłam tajemnicza geishę. Dołączyła do kolekcji domowej. W planach już kolejna, tymczasem rozpoczynam mały hafcik, który robię wyłącznie dla "zdrowia psychicznego". Uważam, że od czasu do czasu należy zrobić coś z zupełnie innej beczki.


sobota, 25 lutego 2012

Dwie gejsze- ukończone

Praca nad tą uroczą dwójką była czystą przyjemnością. Niestety, nie sprał się do końca  ołówek, którego użyłam do rysowania na kanwie.Nie jest mocno widoczny, ale po bliższym poznaniu....
Dziś kupiłam zachwalany przez blogową koleżankę cienkopis fibrowy i nie zawaham się go użyć. 




środa, 25 stycznia 2012

Japonka w żółtym kimono.

Powiem tak...myślałam, że nigdy tej pracy nie dokończę. Przerażało mnie wykonanie twarzy i drobne krzyżyki, które jakimś cudem przeoczyłam. Wszystko to, plus rwąca się złota nitka sprawiło, że prace rozpoczętą 27 sierpnia 2009 skończyłam dopiero dziś.
Jestem z niej bardzo dumna. Z racji tego, że zaczęłam mieć bzika na punkcie orientalnych dam postanowiłam wyhaftować jeszcze kilka.

Japonka w żółtym kimono wygląda tak:




niedziela, 26 lipca 2009

Japońska piękność ukończona!



Pora otworzyć szampana! mam trudności z kończeniem prac. Im bliżej końca, tym trudniej mi się zmobilizować i wykrzesać resztkę energii. W niedzielny poranek wpadłam w szał. Nie tylko dokończyłam, zrobiłam kontury, ale tez wyprałam i uprasowałam. Teraz praca czeka na opinię Fandy, a właściwie decyzję w jaki kolor ma zostać oprawiona. Miejsce przeznaczenia już jest.
Na fotkach przebija ręcznik od spodu.