Dziś spędziłam pół dnia na dokończeniu świątecznych zawieszek. Akurat w praniu zniszczyłam dużą poduszkę i miałam idealne wypełnienie do zawieszek. Czerwona podszewka też się znalazła. jednym słowem- zaparłam się. Już dawno tak się nie zmęczyłam. Warto było.

Comments (2)

On 11 grudnia 2011 17:14 , Daniela pisze...

Urokliwie razem wyglądają!

 
On 11 grudnia 2011 22:19 , Edyta pisze...

Śliczne te zawieszki. Pozdrawiam :)