środa, 6 stycznia 2010

ciąg dalszy

myśląc o jamniku-pomyślałam CIĄG. Jamniki jak wiemy ciągną się prawie w nieskończoność.
Praca nad poniższym idzie mi z wielką przyjemnością. Nic a nic się nie dłuży...hehe...
Żartowałam. Jamnikowi brakuje kilkudziesięciu krzyżyków do końca, więc jestem bardzo zadowolona. Poraza mnie za to ilość prac niedokończonych. Ale co tam-się zobaczy...


3 komentarze:

Babcia Vilemoo pisze...

Ale cudnej urody psisko:)

Anonimowy pisze...

Kocham jamniki, a ten jest boski!! :)

agabratz pisze...

Mnie sie też szalenie podoba-ma jeszcze do kompletu psią rodzinkę-dzieciaczki, ale nie wiem, czy kiedykolwiek odważę sie wyhaftować komplet-a na pewno nie tak tak drobnej kanwie