Dziecię się narodziło i z tej okazji mogłam wreszcie dokończyć metryczkę. Marcelinka to jej imię. Długo trwało zanim lekarze zdecydowali się jakiej będzie płci, wreszcie okazało się dopiero przy narodzinach. Znów zostałam przyszywaną ciotką.
Melduję...
3 godz. temu

Tokyo Time

Comments (1)
Bardzo fajna matryczka. Może lepiej, że nie podali, mogło być fałszywie. U mnie zamiast Olka urodziła się Iga :)