piątek, 4 września 2009

Niespodzianka


Dziś miałam bardzo pracowity dzień. Zapowiadał się fatalnie-dopadła mnie jakaś grypa żołądkowa (Fanda mówi, że to po prostu zwykłe przeżarcie), ale dałam radę. Po powrocie z pracy czekała na mnie niespodzianka. Japońska piękność (Edycja 1) wróciła z punktu oprawy i zyskała nowy wygląd. Teraz czekam aż zostanie powieszona w honorowym miejscu w największym pokoju. Miejsce prosiło się kilka lat, żeby coś tam powiesić. Oczywiście tematycznie nie pasuje zupełnie do pozostałych obrazów (Trzy kolory i Radha Kryszna), ale co tam.

2 komentarze:

Vilemoo pisze...

Ślicznie wygląda:)

agabratz pisze...

Najbardziej to jestem dumna z tego, że wreszcie udało mi się coś dokończyć...Cięzko mi kończyć. Łatwiej się zaczyna.