niedziela, 23 sierpnia 2009

Kolejne igielniki




Właściwie są to pierwsze wykonane igielniki. Nie wiedziałam jeszcze jaka powinny mieć szerokość, jak podwijać boki i w jaki sposób przyszyć taśmę. Poćwiczymy-zobaczymy. Literka "M" wyszła całkiem całkiem, ale "I" to porażka. Zostanie w domu. Pozostałe igielniki trafią do Asi, Marylki i Iwonki (dla Iwonki igielnik z poprzedniej wersji-ten udany), w podziękowaniu za wspólnie spędzony czas nad jeziorem.


2 komentarze:

Madziorek pisze...

śliczne igielniczki ;-)

ZMIERZCH LUNY pisze...

Fajne te igielniki ,może ja w końcu coś zrobię he he.